Kim jest Łukasz Kwiatek?

Gwiazdor redakcji vcf.pl. Nieoceniony i najaktywniejszy felietonista Oka. Pisze regularnie dla Interii. W wolnym czasie publikuje na swoim blogu Okiem w Ekran. Gdzieniegdzie znany jako Ulesław.

Prima Aprilis: VCF.PL znów atakuje

Jeżeli jesteś komentatorem sportowym, trzymaj się przynajmniej dwóch fundamentalnych zasad. Pierwsza: nigdy nie dokonuj riserczu w serwisach internetowych prowadzonych przez amatorów, fanów poszczególnych drużyn, albo przynajmniej starannie weryfikuj wszystkie informacje, które w takich serwisach zdobywasz. Druga: jeżeli jesteś na tyle leniwy zapracowany, by na stronach kibiców zdobywać wiedzę i boisz się zaglądać do profesjonalnych mediów, uważaj przynajmniej na te newsy, przy których w dacie widnieje 1. kwietnia. Serwisy fanów chętnie kultywują staroświecką tradycję robienia swoich czytelników w balona.

Aduriz, żołądek Chiki i oczy Gonzaleza Gonzaleza

Już na pomeczowej konferencji prasowej Unai Emery zapowiedział, że klub odwoła się od czerwonej kartki, przyznanej przez sędziego Gonzaleza Gonzaleza Aritzowi Adurizowi w ostatnim ligowym meczu Valencii z Espanyolem.

W 60. minucie meczu Aduriz uderzył Chikę łokciem w ramię, próbując zrzucić z własnych pleców rękę obrońcy Espanyolu. Arbiter, wzruszony widokiem zwijającego się w konwulsjach obrońcy Espanyolu (z wyrzutem trzymającego się za obolałą rękę, która tylko cudem uniknęła potrójnego złamania z przemieszczeniem), polecił napastnikowi udać się do szatni.

Co napisał Gonzalez Gonzalez w pomeczowym raporcie? Według arbitra, Chica otrzymał cios łokciem w żołądek.

Ciekawe czy Valencia powoła się na opinię biegłych psychologów, by wytłumaczyć Comité de Competición, że Aritz nie mógł wiedzieć o anomaliach anatomicznych swojego rywala i nie chciał wyrządzić mu krzywdy…

Po tak zaskakującym odkryciu nasuwa się pytanie, czy na przykład Gonzalez Gonzalez nie cierpi na podobną przypadłość niekonwencjonalnego rozmieszczenia organów, powiedzmy – oczu…