Prima Aprilis: VCF.PL znów atakuje

Jeżeli jesteś komen­ta­to­rem spor­to­wym, trzy­maj się przy­naj­mniej dwóch fun­da­men­tal­nych zasad. Pierw­sza: nigdy nie doko­nuj riser­czu w ser­wi­sach inter­ne­to­wych pro­wa­dzo­nych przez ama­to­rów, fanów poszcze­gól­nych dru­żyn, albo przy­naj­mniej sta­ran­nie wery­fi­kuj wszyst­kie infor­ma­cje, które w takich ser­wi­sach zdo­by­wasz. Druga: jeżeli jesteś na tyle leniwy zapra­co­wany, by na stro­nach kibi­ców zdo­by­wać wie­dzę i boisz się zaglą­dać do pro­fe­sjo­nal­nych mediów, uwa­żaj przy­naj­mniej na te newsy, przy któ­rych w dacie wid­nieje 1. kwiet­nia. Ser­wisy fanów chęt­nie kul­ty­wują sta­ro­świecką tra­dy­cję robie­nia swo­ich czy­tel­ni­ków w balona.